Wesoły Kuzbass
May 25, 2014
SYBERIA


Wczoraj był mroczny Kuzbass. Dzisiaj dla odmiany będzie wesoły. Dlaczego wesoły? Wesoły, bo wiosenny (a to powoduje, że nawet najbrzydsze miasta stają się znośne dla oka, czego nie można powiedzieć o ich zimowych odsłonach), wesoły, bo słoneczny, ciepły (w końcu jest wiosna) i kolorowy (zakwitły drzewa)

Do tej pory odwiedzałem Nowokuznieck zimą. Teraz przyjechałem, gdy wszystko dookoła kwitło i było ciepło. Oczywiście miasto wyglądało od razu lepiej chociaż, tak naprawdę, oprócz zielonych drzew nic tam w zasadzie się nie zmieniło.

Dworzec kolejowy.

Dworzec autobusowy.

Chociaż nie, zmieniło się – na ulice wylegli menele, którzy albo jak pan na pierwszym zdjęciu zbiera pieniądze, albo jak ten poniżej odpoczywa na chodniku po ciężkiej nocy,

albo obok przejścia podziemnego.

W sumie na ulicę wyległ nie tylko margines. Zaczął się sezon handlu ulicznego. Chodniki stały się bardziej ruchliwe i  ożywione.

Wczoraj zaanonsowałem stalinowskie budynki, które stanowią podstawę architektoniczną centralnej części Nowokuzniecka. Tak naprawdę, to popularne Stalinki, jak się mówi o tych domach, przypominają mi Wiedeń z jego morzem niekończących się kamienic. W Kuzbassie to morze składa się z radzieckich domów, ale łączy ich z Wiedniem, przede wszystkim, monumentalizm i duża liczba ulic z tymi domami, można powiedzieć nawet osiedli.

To powoduje, że trudno jest pomylić centrum Nowokuzniecka z innymi syberyjskimi miastami.

Stalinowskie wieżyczki.

Chociaż są klasyczne teatry i fontanny.

I klasyczne biblioteki miejskie z klasycznymi “majowymi’ plakatami z czasów wojny ojczyźnianej.

Wisiał tam ciekawy plakat.

W latach 90 – tych Nowozkuznieck nazywano syberyjskim Chicago. Od tego czasu minęło już wiele lat i wiele się zmieniło. Chociaż okratowane okienko w tym kiosku mówi chyba o czymś innym.

Ważniejsi niż Lenin. To jest ich miasto.

Fajny, i nietypowy jak na przemysłowe miasto, park w centrum.

W Nowokuzniecku lubią Tarantino.

I rysować coś na ścianach bloków.

I nie tylko tam.

Zrobiłem to zdjęcie i

podeszły do mnie dwie starsze panie. Chciały się dowiedzieć czy weszły w kadr. Mówię, że fotografuje trochę architekturę miasta. Jedna z nich odpowiada: Ja też dwa lata temu robiłam tu zdjęcia tych werand – pokazując na tarasy w budynku, obok którego stoimy. Wtedy rosły na nim drzewka i chwasty (drzewek nikt ich tam nie sadził, po prostu same zaczęły rosnąć). Ktoś ją chyba wtedy zauważył, bo dwa tygodnie później już ich tam nie było. W Rosji zauważyłem, że są trzy najpopularniejsze metody tego jak Rosjanie mogą się odnosić do ludzi z aparatami w rękach.

  • Wrogo nastawieni, chętni dać po mordzie, często upatrujący w osobie fotografa szpiega
  • Przyjaźnie nastawieni, chcący, żeby im zrobić zdjęcie
  • Lub tacy, którzy wezmą cię za kogoś z telewizji albo gazety i od razu chcą, żebyś zrobił zdjęcie czegoś co im przeszkadza na podwórku albo ulicy i pokazał to w swojej telewizji albo gazecie. Czasami, jak w wyżej opisanym przypadku, można swoim hobby nastraszyć kogoś i zmotywować do posprzątania np.: drzewek samosiejek z balkonów ładnych budynków.

W Nowokuzniecku miałem styczność z wszystkimi trzema odsłonami rosyjskich “žfanów fotografii”

Jak centrum wygląda “od kuchni”? Wchodzę przez wysoki, dwupiętrowy tunel na podwórko.

Szczerze mówiąc, nie ma tam za bardzo co robić.

Podwórko to najczęściej jakiś park z resztką placu zabaw lub boisko. Te ładne stalinowskie domy od podwórka przypominają nieco Familoki na łšląsku. Wygląda to trochę tak, jakby już nikomu nie chciało się obłożyć płytkami tych ścian z drugiej, nie widocznej dla przechodniów, strony.

Parking dla aut.

Remont po rosyjsku, czyli z rozmachem.

Miejscowa gangsterka.

Wiosna w pełnej krasie.

Skuter w Nowokuzniecku. Słowo skuter i Nowokuznieck średnio do siebie pasują, ale jednak. To  nie jest photoshop.

O Nowokuzniecku mówi się, że jest stolicą metalurgów. Chciałem poszukać fabryk, żeby potwierdzić tą sformułowanie zdjęciami. Okazało się, że to nie było takie proste. Jak mi mówili miejscowi, Nowokuznieck już nie jest takim metalurgicznym miastem jak kiedyś. Wcześniej, to prawie w każdej rodzinie ktoś pracował w fabrykach. Dzisiaj dużo cechów polikwidowano, fabryki połączyły się, nie wszystkie pracują już pełną mocą itp. Mimo wszystko chciałem zobaczyć ten przemysłowy wizerunek miasta. Jadę na blokowiska w kierunku fabryk. Blokowiska leżą już w sąsiedztwie tras kolejowych.

Czekam na przystanku na tramwaj, czyli wyszedłem na skrzyżowanie, na ulicę obok torów.

W drodze.

Tramwaj jechał chyba ze 20 minut wzdłuż białego betonowego płotu. Kominy, fabryki, cechy – wszystko, niestety, było schowane daleko za murem. Co ciekawe konduktorka, sprzedająca bilety, wysiadła przed długą prostą, ciągnącą się wzdłuż płotu. Tramwaj jeździ bezpłatnie na tym odcinku. Jeżeli ktoś potrzebuje dostać się z jednego cechu do drugiego wsiada do tramwaju i jedzie sobie parę przystanków za darmo.

Wycieczka się nie udała więc kieruję się w stronę centrum. Tam blokowiska wyglądały już ładniej i sprawiały wrażenie bardziej czystych. W ogóle Nowokuznieck nie wygląda na brudne miasto. Jak przyjechałem o 5 rano, to kosze na śmieci były przepełnione i dookoła nich walały się butelki i papiery. Ogólnie było brudnawo po piątkowych imprezach, ale parę godzin później wszystko już uprzątnięto. Rano i wieczorem po ulicach jeżdżą polewaczki, miasto jest dość bujnie zazielenione. Jeżeli zanieczyszczenie jest (a podobno jest i jest duże), to zapewne wisi w powietrzu, a nie leży na ulicach.

No więc wracam do miasta, ale i tutaj wycieczka też nie okazała się udana. Idę przez most.

Przechodzę przez ulicę.

Wchodzę na blokowisko. Robię to zdjęcie i schodzę po tych schodkach.

Po chwili zza sklepików wybiega policjant i zwraca się do mnie: Halo… proszę pana!. Odwracam się i widzę młodego chłopaka w mundurze policyjnym. Dzień dobry – mówi, pokazując odznakę. Zatrzymałem pana ponieważ dostałem informację, że fotografował pan budynek FSB. Jak się łatwo można domyśleć, więcej zdjęć na tym blokowisku już nie zrobiłem.

W następnym poście będzie więcej o tym zatrzymaniu, rosyjskiej policji i wizycie na komisariacie.

5 Responses to Wesoły Kuzbass

  1. qqq says:

    aaaaaaaaaaaa

  2. qqq says:

    qqqqqqqqqqqqqqq

Leave a Reply to Marcin Kalita Cancel reply

Your email address will not be published.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>