Blokowiska na Syberii
May 11, 2014
SYBERIA

Blokowiska czyli po rosyjsku spalnyje rajony lub po prostu spaliniki są nieodłącznym elementem pejzażu miejskiego w Rosji. Tak samo jak w przypadku innych części miasta, blokowisko może być miejscem kontrastów.

O blokowiskach pisałem przy okazji tematu wiosny na Syberii. W tym poście zatrzymamy się trochę dłużej na obrzeżach miasta i przyjrzymy się dokładniej tym miejscom.

Blokowiska, zbudowane w latach 60-80  – tych, są stale zapełniane nowymi blokami. Na Syberii, najczęściej w miejscach, gdzie stały stare domki (z nich wcześniej składały obrzeża miasta) buduje się nowe bloki – ładniejsze, bardziej nowoczesne i kolorowe, często z halami sportowymi. Tutaj widać np.: kryte lodowisko, otwarte przez cały rok.

Resztki wsi i lasu

Domków wkrótce już nie będzie, ale drzewa zostaną. Dzięki temu po wyjściu z bramy widać namiastkę lasu,

w którym może stać plac zabaw.

Bramy

Obklejone reklamami i ogłoszeniami

Kubły na śmieci

Garaże

Na nowych blokowiskach niekiedy można zobaczyć zamknięte podwórka.

Okazuje się, że są zamknięte tylko dla aut.

Plac zabaw

Sklepy, apteki, salony fryzjerskie

Osiedlowy minimarket

W Rosji na osiedlach można znaleźć ciekawe sklepiki albo kioski, w których sprzedaję się tylko “piwo z kija”. Klient wybiera ilość, czyli butelkę (0,5, litrową lub większą) i oczywiście samo piwo.

 Na zagrychę bierze orzeszki, sucharki

lub rybę i po pracy idzie sobie z tym do domu.

Oprócz piwa można kupić jeszcze kwas chlebowy. Wziąłem małą butelkę 0,5. Zapłaciłem za nią równowartość 2,5 zł.

Kontynuujemy spacer. Przykład nowych bloków.

Na nowych osiedlach widać różnicę w ubiorze wśród osób starszych.

Na starych blokowiskach łatwiej można dostrzec typową dla tych miejsc sytuację, czyli widok babć siedzących przed klatkami, które obserwują i wymieniają się informacjami na temat sąsiadów. Wiedzą wszystko o lokatorach ze swojej i sąsiednich bram, wiedzą, która dziewczyna jest prostytutką, a który chłopak narkomanem albo alfonsem i kto, kiedy i z kim się rozstał. Mają dużo do powiedzenia również na temat polityki i tego co się dzieje na świecie. Ogólnie posiadają wiedzę na każdy temat i żadnego pytania nie pozostawią bez odpowiedzi. I, jak to było powiedziane w jednym z rosyjskich programów humorystycznych, “…tylko one tak naprawdę wiedzą, kto zabił Kennedy’ego” :)

W ten sposób przeszliśmy na starszą część blokowiska. Zaczniemy od bram. Jak tutaj wyglądają te same miejsca co na nowych blokach? Zazwyczaj pod każdą bramą stoją ławki. Jeżeli ich nie ma, to przy wejściu mogą stać krzesła.

Niekiedy z ławki (tutaj widoczna wersja składana) mogą korzystać tylko wyznaczone osoby, posiadające klucz od kłódki, na którą jest zamknięta.

Jak widać na powyższych zdjęciach, bramy, niezależnie czy jest to nowy 5-cio letni czy starszy 35-cio letni blok, przypominają wejścia do garażu. A jak wygląda tak klatka od środka?
Wszedłem do jedynej otwartej na oścież. Wygląda tak.

Wyjście z bramy.

Niektóre bramy wyróżniają się od pozostałych swoim specyficznym wystrojem

W starszej części osiedla namiastki lasu nie ma. Wychodząc z klatki zamiast sosnowego parku można zobaczyć np.: takie konstrukcje (wygląda jak gołębnik)

Najczęściej jednak widzi się wystające spod ziemi kominy, które sterczą ze spiżarń, spełniających rolę piwnic, których nie ma w blokach ze względu na całą sieć rur lub zbudowane w podziemiach garaże.

Wejście do nich wygląda w ten sposób.

Oprócz tego, spacerując po osiedlu, trudno nie zauważyć rur cieplnych.

Jest to miejsce, gdzie rozkleja się reklamy,

miejsce przejścia dla pieszych,

parkingu dla samochodów

i kryjówek dla szczurów.

Starsze bloki też “połykały” kiedyś wieś.

Druga odsłona osiedlowego minimarketu,

koszy na śmieci,

placów zabaw.; praktycznie każdy blok ma swój. Niektóre wyglądają standardowo,

niektóre są stawiane od nowa,

niektóre prezentują się bardziej ubogo,

ale dzieciaki zawsze znajdą sobie miejsce, gdzie można pograć w piłkę albo się pobawić.

Garaże na starszych blokowiskach, w odróżnieniu od nowych, mogą być zwykłymi blaszanymi pudełkami.

Jeśli ktoś nie ma swojego miejsca ani w murowanym garażu, ani w blaszanym, może sobie zagrodzić “swoje” miejsce parkingowe przed blokiem.

Są to jednak wyjątki. Sporo osób parkuje gdzie popadnie.

Jest jeszcze jedna rzecz, która odróżnia nowe blokowiska od starych. Na pierwszych nie ma już tak masowego wykorzystywania zużytych opon do upiększania trawników wokół bram i placów zabaw. Na starych, opony można spotkać na każdym kroku.

Robi się z nich doniczki,

w wesołej, odciągających uwagę widza od szarych bloków, kolorystyce

lub jako upiększenie przy wejściu do osiedlowego salonu urody.

Nierzadko wykorzystuje się je do tworzenia różnych zwierzątek, np: łabędzi lub, tak jak tutaj, niedźwiadka.

Przystanki autobusowe. Jedne są połączeniem sklepu spożywczego i kwiaciarni,

gdzie indziej jest to budka i kiosk z warzywami,

a gdzieś po prostu goła ziemia. Wszyscy mieszkańcy wiedzą, że tutaj zatrzymuje się autobus.

Blokowisko, ze względu na swoje położenie, jest pętlą dla linii autobusowych.

Walka z bazgrołami na blokach. Jedni prześcigają się z drugimi w szpeceniu budynków.

Typowe przejścia między blokami.

Na koniec – nowe bloki, stare przyzwyczajenia. Niektórzy wolą chodzić obok schodów.

Następny spacer po Tomsku będzie, dla kontrastu z blokowiskami, w centrum miasta.

Leave a Reply

Your email address will not be published.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>