Kąpiel w przeręblu
March 12, 2014
SYBERIA

W Rosji, na znak Chrztu Pańskiego w rzece Jordan, ludzie kąpią się w wyciętych w lodzie na rzekach i jeziorach przeręblach. łšwięto przypada na styczeń czyli na okres, teoretycznie, najzimniejszego miesiąca w roku. Po rosyjsku nazywa się to Kreschenskoe kupaniye i staje się coraz bardziej popularne wśród współczesnych Rosjan i przypomina, w znacznym stopniu, rozrywkę,  niżeli coś, co można było by nazwać duchowym przeżyciem.

W tamtym roku kąpałem się przy -25 i jako uczestnik, odniosłem właśnie takie wrażenie. To był pierwszy i, jak na razie, ostatni raz. Wtedy kąpałem się w niedużym jeziorze w centrum Tomska. Było dużo chętnych, dużo policjantów dbających o porządek i jeszcze więcej gapiów. Teraz postanowiłem, że będę tylko obserwatorem. Wybrałem bardziej spokoje miejsce – pojechałem na wieś. Liczyłem na inną atmosferę, na spokój, może jakiś rytuał, któremu ludzie się “podporządkują”, liczyłem, że zobaczę mniej komercyjną stronę tego święta.

W tym roku, tego dnia było -7. Do wsi dojechałem autobusem. Cerkiewny parking był już bardzo zatłoczony. Prawdopodobnie za sprawą ciepłej pogody. Sytuacja tam przypominała  niedzielną atmosferę na parkingach obok supermarketów.  Z powodu braku miejsca, ludzie zaczęli parkować samochody na ulicy, poboczach i drodze prowadzącej nad rzekę.

Była 11:00. Obrzęd miał się zacząć o 12:00. Poszedłem więc w kierunku przerębli. Chciałem zobaczyć jak wygląda przygotowane miejsce do kąpieli przed ceremonią. Obszedłem cerkiew i poszedłem w dół.

Doszedłem do rzeki, a tam, oprócz przygotowanego miejsca do zanurzenia się w wodzie – drewnianych podestów oraz namiotów, w których można było się przebrać (były dwa – jeden dla kobiet i jeden dla mężczyzn), stały namioty z szaszłykami, herbatą i czymś mocniejszym dla rozgrzania się. Ogólnie wyglądało to jak mini festyn, na którym ludzie (często z dziećmi) mieli dobrze spędzić czas.

Przerębel składał się z drewnianego podestu i gumowych wycieraczek oraz “świętego” obrazu zawieszonego na tymczasowym ogrodzeniu, spełniającym funkcję ochronną przed wiatrem.

Na godzinę przed oficjalnym rozpoczęciem (myślałem, że znak do rozpoczęcia da pop, który przyjdzie tam wraz z procesją i wiernymi o 12:00) ludzie zanurzali się w lodowatej wodzie i na nikogo nie czekali.

Kąpali się młodzi

i starzy

Kobiety

Niektóre były asekurowane “z zewnątrz”

A niektóre miały oparcie w mężczyznach nie tylko po wyjściu z wody. Małżeństwo, trzymając się za ręce, weszło do przerębla i trzykrotnie się zanurzyło.

Na pomoc mogły liczyć nie tylko kobiety. Spora część kąpiących się miała swoich pomocników, którzy albo czekali z ręcznikami, albo z klapkami.

Niektórzy zostawiali je przed zanurzeniem się w przeręblu na wycieraczce

Niektórzy nie mieli klapek więc zostawiali gdzieś z boku swoje buty.

Pomocnicy to nie tylko, ci którzy stali i czekali z ręcznikami i klapkami w rękach, ale również i te osoby, które miały uwiecznić wszystko na telefonach i aparatach.

Ktoś chciał mieć zdjęcie w czasie kąpieli, a kogoś zadowalało wspólne zdjęcie po wyjściu z przerębla.

Mężczyźni, bardziej energicznie, niż kobiety zanurzali się w wodzie.

Można było zobaczyć i nietypowe tatuaże.

Przyjechała również miejscowa telewizja, której prowadzący sam zagrał w reportażu, efektywnie zanurzając się, a potem wychodząc z wody.

Nie wszyscy, którzy przyszli skupiali się wyłącznie widowisku.

Tymczasem zbliżała się 12:00 i z cerkwi ruszyła procesja.

Po 10 – ciu minutach przybyła na miejsce, ale mało kto zwrócił na to uwagę. Zaczęto masowo wchodzić do wody.

W pewnym momencie zebrało się tylu chętnych do robienia zdjęć, że straciłem pole widzenia. Zostałem wypchany siłą innych fotografujących.

O tłoku obok przerębla przekonał się sam pop, który delikatnie wślizgnął się do przodu i powiedział coś w stylu: “Widzę, że dzisiaj zebrało się bardzo dużo chętnych. Żeby za bardzo nikomu nie przeszkadzać szybko poświęcę wodę i sobie pójdę”

W “asyście” majtek i szlafroków poświęcił wodę.

W tym czasie zrobił się korek więc po rytuale święcenia wody ludzie, nie chcąc więcej marznąć, jak najszybciej starali się wchodzić do przerębla.

I z czasem ludzi było coraz więcej.

Wieczorem

Wieczorem w to samo miejsce, przyjechała koleżanka Natasza ze swoim chłopakiem. Byli to ci sami znajomi, z którymi kiedyś pojechałem do wymarłego syberyjskiego miasteczka Natasza mówiła, że jak przyjechali, to tam, gdzie robiłem zdjęcia było już zupełnie ciemno, ale znalazło się parę osób, które z pomocą swoich znajomych oświetlających im drogę iphone”™ami, zanurzały się w wodzie. Każdy ruch przed wejściem i po wyjściu odbywał się w zasadzie po omacku albo z pomocą czyjejś ręki. Obok był drugi przerębel, pod dużym namiotem z oświetleniem i ludźmi z Ministerstwa Sytuacji Nadzwyczajnych. Tam było o wiele bezpieczniej. Natomiast w namiocie, gdzie przebierały się kobiety parę razy, przez pomyłkę wchodzili podpici mężczyźni. “žNa początku jakieś starsze osoby, przy wejściu, wyganiały ich, a potem to już w ogóle nie zwracały na nich uwagi i nawet specjalnie się nie zasłaniały”. – mówiła Natasza. “žTam, po ciuchach było widać, że większość młodych dziewczyn nie była miejscowych, ze wsi, wszystkie miały firmowe ciuchy. Widać, że przyjechały, po to, żeby się nawzajem sprawdzić czy wejdą do przerębla czy nie” – dodaje Natasza.

Natasza następnego dnia była przeziębiona. Urodziła się na Syberii, ale dopiero pierwszy raz kąpała się w przeręblu. łšwięto zyskuje na popularności.

P.S. Nie pisałem o liturgicznej czy duchowej stronie tego święta, bo jako osoba “žz boku” nie poczułem atmosfery uroczystości. Nie poczułem z kilku powodów m.in. dlatego, że nie jestem prawosławny, nie przygotowywałem się do obrzędu, nie byłem w środku, w cerkwi itp. ale również dlatego, że, ani jako uczestnik rok temu, ani jako obserwator teraz, nie widziałem, żeby  większość będących tam Rosjan  przyszła do cerkwi, a dopiero potem do przerębla z poświęconą już wodą (żeby wg tradycji zmyć z siebie grzechy) a, przede wszystkim, po to, aby, po prostu  zanurzyć się w wodzie. W porównaniu do paru setek kąpiących się i obserwujących wyczyny innych, nie doliczyłem się nawet setki idących za  popem w procesji i biorących udział w modlitwach i śpiewach. Były jednak osoby, które swoją wiarę okazywały w bardziej symboliczny sposób: na moich oczach parę osób po prostu podeszło i zanurzyło tylko dłoń w wodzie czy obmyło nią twarz, schylając się przy przeręblu.

Nie wszystkim też udało się zrobić to, co zamierzali – widziałem mężczyznę, który wszedł do wody po kolana i od razu się wycofał ze słowami: “žOoo niee, to nie dla mnie.”

Podsumowując – było to bardzo ciekawe doświadczenie. Dało się zauważyć, że Rosjanie, w dużej mierze, sprawiają wrażenie narodu nieznającego obrzędów religii prawosławnej; a uroczystości cerkiewne wiele osób interpretuje po swojemu. Każdy kto jak potrafił wyrażał swoją wiarę albo jej brak. Garstka osób zanurzyła się w przeręblu z pobudek duchowych, pozostali przyszli sprawdzić swoją fizyczną wytrzymałość, a reszta, tak jak ja, popatrzeć i porobić zdjęcia.

Leave a Reply

Your email address will not be published.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>