Syberyjski bazar
March 2, 2014
SYBERIA

W prowincjonalnym syberyjskim mieście – Tomsku, lata świetności bazarów już dawno minęły. Teraz zaczynają one dzielić los jaki spotkał polskie targowiska na przestrzeni ostatnich 10 lat. Wygląda to w ten sposób, ze bazary albo znikają pod dachem, tworząc tam bardziej cywilizowany bazar w dużym, zamkniętym pomieszczeniu, albo w ogóle znikają i na ich miejscu pojawiają się centra handlowe lub osiedla mieszkalne. Dzisiaj, na ostatnich syberyjskich bazarach, sprzedaje się w zasadzie tylko jedzenie i ciuchy. Zaczniemy od tego pierwszego.

Do herbaty w Rosji zawsze coś się przegryza. Herbatniki i ciastka są nieodłącznym elementem nakrycia stołu. Słonecznik też nie traci na popularności. Można go kupować “žhurtem” w kilogramowych workach (widoczne z lewej strony)

Na bazarze kupuje się, przede wszystkim, domowe jedzenie, takie jak: mleko, słonina, konfitury, marynaty.

Ryby i mięso. Jak robiłem  to zdjęcie, obok przechodził starszy mężczyzna i nie zatrzymując się powiedział, pokazując ręką na wiszącego prosiaka: “Takie dziecię zmarnowali!”

Pani Irina skończyła studia –  Politechnikę Tomską. Z wykształcenia jest inżynierem, ale całe życie sprzedaje ryby.

Owoce i warzywa

Mrożone truskawki i jeżyny

Po bazarze kursuje pani, u której można kupić kubek gorącej herbaty, kawy czy ciepłe bułeczki. Rozgrzać się u niej można również wódką, ale oficjalnie sprzedaje się tylko gorące napoje.

Papierosy dwa, trzy razy tańsze niż w Polsce

Na Syberii zima trwa ponad sześć miesięcy, więc w sezonie, na bazarze zawsze można kupić niezbędne rzeczy, żeby się ciepło ubrać, bo jak głosi znane rosyjskie przysłowie: “Mieszkaniec Syberii, to nie ten, kto nie marznie, a ten, kto umie się ciepło ubrać”

Wkładki do butów

i buty

Iwan – sprzedaje buty od ponad sześciu lat. Biznes przejął po ojcu. Obuwie sprzedaje cały rok, zmieniając asortyment w zależności od sezonu. Towar kupuje w sąsiednim Nowosybirsku i sprzedaje go tutaj dwa razy drożej.

Dla siebie ma specjalne buty, dzięki którym może pracować bez względu na temperaturę. “W tym roku stałem tu nawet przy – 38.” – mówi Iwan.

Najbardziej znane zimowe syberyjskie buty – Walonki, Iwan kupuje parę tysięcy kilometrów od Tomska. Jak sam mówi: “Tutaj na miejscu nikt ich nie produkuje.”

Tutaj Walonki zna każdy, jednak wyjątkowo modne stały się dopiero w ciągu ostatnich paru lat. Dużą popularnością cieszą się białe, szczególnie wśród młodzieży. Często kupują je panny młode dla sesji zdjęciowej w zimowej scenerii.

Na przeciwko stoiska Iwana sprzedaje Pani Warwara.Wesoła starsza, ale bardzo energiczna osoba. Po ponad godzinie rozmowy z Nią i Iwanem kupuje mi (od pani z wózkiem) kubek gorącej kawy. Jak są duże mrozy to w ciągu dnia razem z Iwanem wypijają ich po dziesięć. Kończą pracę kiedy chcą. Nie ma klientów, jest zimno, to zwijają swoje stragany o 15 zamiast standardowo o 17-18.

Warwara, w odróżnieniu od Iwana, nie sprzedaje butów, a resztę niezbędnej garderoby na zimę  czyli czapki, chusty, rękawiczki (najczęściej jednopalcowe) i skarpetki.

Jak już wspomniałem na początku, bazary zaczynają świecić pustkami.

I coraz bardziej to się rzuca w oczy.

Prawdopodobnie za pięć lat w tym miejscu bazaru już nie będzie.

Leave a Reply

Your email address will not be published.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>