“Naszym listonoszom nie chce się pracować”
January 27, 2014
SYBERIA

tomsk rosyjska poczta

Widziałem kiedyś w Internecie demota na temat poczty w Rosji, który ironicznie mówił o jakości usług świadczonych przez tę instytucję. Napis brzmiał mniej więcej tak: “žJeśli chcesz się pozbyć trupa wyślij go Rosyjską Pocztą – wtedy na pewno przepadnie”. Przesyłki, na które czekałem w Rosji przepadały, ale tylko na jakiś czas, wcześniej czy później docierały na miejsce, czasem tylko trzeba było samemu  się zatroszczyć o ich znalezienie. Czekałem kiedyś na przesyłkę z Polski. Po trzech tygodniach od daty wysłania w skrzynce na listy – pusto. Minał kolejny i postanowiłem pójść na pocztę. Na miejscu pytam się o przesyłkę, podając numer nadania. Kobieta idzie na zaplecze sprawdza i przychodzi mówiąc: “žNie ma jej tutaj”. Za chwilę dodaje: “žAle może pan  sprawdzić na naszej stronie internetowej, gdzie ona teraz może być”. W domu sprawdzam. Na stronie jest napisane, że przesyłka, od prawie dwóch tygodni, leży na poczcie, z której dopiero co przyszedłem. Następnego dnia idę jeszcze raz. Przy okienku, gdzie można kupić wiele różnych rzeczy, np.: papier toaletowy:

Ja: Dzień dobry. Przyszedłem odebrać przesyłkę (podając numer nadania na kartce)

Obsługująca, pretensjonalnym tonem: to jest paczka czy list?

Ja: nie wiem dokładnie jak jest oznaczona, chyba list, powinna to być nieduża koperta.
Obsługująca, zbierając się do wyjścia na zaplecze, pyta się pretensjonalnie: he, to ja mam wiedzieć co to jest?! Poszła. Po chwili wraca z kopertą i daje mi do wypełnienia awizo.

Ja: byłem tutaj wczoraj i pytałem się o tą przesyłkę i powiedziano mi, że jej nie ma.

Obsługująca: …a podawał pan jej numer?

Ja: Tak, dokładnie ten sam co przed chwilą pani podawałem.
Obsługująca nic nie odpowiedziała, ale niezadowolenie i pretensjonalność przy obsłudze klientów zniknęły z jej twarzy.

Ja: Proszę mi powiedzieć dlaczego ta przesyłka leży tutaj już dwa tygodnie, a ja nawet nie dostałem awizo od tego czasu?

Obsługująca, przepełnionym rutyną, ale już bardziej pokornym i pełnym zrozumienia głosem odpowiada: “žBo naszym listonoszom nie chce się pracować, nic na to nie poradzę”.

:)

Na tym, w zasadzie, urwał się nasz dialog. Wypełniłem awizo i zabrałem przesyłkę.

2 Responses to “Naszym listonoszom nie chce się pracować”

  1. łukasz says:

    W Polsce wcale nie jest inaczej :) No dobrze, listonosze pracują :) Choć dużo zależy chyba od konkretnego rejonu.
    A na pocztach też można dostać już prawie wszystko :) Od papierniczych rzeczy, przez prasę kolorową na rajstopach skończywszy.

    • admin says:

      Jasne. Ten tekst nie był próbą porównania w stylu: w Rosji jest beznadziejnie a w Polsce jest lepiej:) Chodziło mi raczej o ukazanie samego podejścia ludzi do pracy, którą wykonują i tego jaki mają do niej stosunek. Oczywiście przyczyny takiego stanu rzeczy są złożone i wiele czynników składa się na to jak Rosjanie (niektórzy) odnoszą się do pracy. I jest to, jak mi się wydaje, długi, i dotyczący wielu aspektów życia, temat. Ten tekst był napisany bardziej na wesoło i cieszę się, że tak został odebrany :)

      ps papier toaletowy w Rosji ma mimo wszystko jeszcze jakiś taki “status wyższosći”. Można go zobaczyć (zazwyczaj ten najtańszy) nie tylko na poczcie przed nosem klienta, ale również na witrynach sklepów spożywczych (przypadek np: z Jakucka, gdzie widziałem dosłownie priamidę z papieru, która stałą obok lodówki Coca-Coli. Szczerze mówiąc nie mam pojęcia jaki cel przyświecał pomysłodawcy tego ‘projektu’. Kontrast taniego papieru z okienkiem na poczcie i witryną w sklepie spożywczym rzucał mi się w oczy. To wszystko :)

      Pozdrawiam

Leave a Reply

Your email address will not be published.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>