Murmańsk . Jeśli jesteś z Murmańska, to…
March 6, 2013
PETERSBURG - MURMAłƒSK. STOPEM ZA KRąG POLARNY

Sankt Petersburg Murmańsk Pietrozawodsk Karelia autostop Rosja

“Jeśli jesteś z Murmańska, to słowo “Kola” dopiero za trzecim razem kojarzy ci się z napojem”.

Pierwszym skojarzeniem jest rzeka o takiej właśnie nazwie, drugim miasto położone na jej brzegu i nazywające się tak samo jak ona. Wszystko to 10 kilometrów od centrum Murmańska. Przyjeżdżając tam muszę dostać się do Koli – miasta. Idę szeroką ulicą,a dokładniej poboczem, wchodząc na 40 centymetrowy chodnik, po przeciwnej stronie idzie dwóch pijanych chłopaków coś tam się drą i biegną, ale na szczęście nie w moją stronę. Schodzę drogą  w dół w kierunku rzeki (Koli) i dalej w kierunku stacji kolejowej. Minąłem znak z napisem “Kola”. Z jednej strony stoi blaszany płot z drugiej, nieco dalej płynie szeroka rwąca rzeka. Po lewej widzę kobietę zamiatającą teren wjazdu na terytorium jakiegoś zakładu.

Ja: Przepraszam, jak dojść do Koli?

Ona, przerywając zamiatanie i patrząc na mnie dziwnym agresywnym wzrokiem: To jest stacja Kola!

Ja: Dobrze, a jak dojść do miasta?

Ona, agresywnym tonem: Przecież to jest stacja kolejowa!

Więcej się już o nic jej nie pytam. Idę dalej. Po 100 – stu metrach podchodzę do kobiety spacerującej z psem. Podpowiada mi jak dojść do miasta. Po następnych 100 – stu mijam jednopiętrowy budynek otoczony  torami i garażami. Okazuje się, że jest to klub. Obok wejścia stoją pijane kobiety nie pierwszej świeżości z jakimiś 35 – 40 – sto letnimi facetami. Wszyscy się zataczają, coś tam sobie wyjaśniają. Dookoła nich jeździ na poobdzieranym składaku jakieś dziecko. Z budynku dochodzą dźwięki rosyjskiego disco. Jest sobota 4 nad ranem więc taki widok nie jest czymś dziwnym. Po 500 metrach przechodzę przez most. Potem dochodzę do głównego placu w Koli gdzie znajduje się dom towarowy, główny przystanek w mieście i komenda policji. Tam pytam się taksówkarza jak dojść do ulicy, którą podał mi  w mail”™u  chłopak, u którego miałem nocować –  Kirill.

Taksówkarz: 150 rubli.

Ja: Nie, chciałem się dowiedzieć jak tam dojść?

Taksówkarz: Tutaj za komendą na lewo i cały czas prosto.

Ja: Dziękuję!

Kola zostawia we mnie dwojakie odczucia:

Super czystego lokum Kirilla – doktoranta filozofii na Uniwersytecie Murmańskim, u którego mieszkam, urządzonego na wzór standardowych europejskich mieszkań ze świetnym widokiem na rzekę i wzgórza oraz brudnego, zakurzonego (ciągły wiatr) miasteczka z narkomanami w autobusach zatrzymującymi linię gdzieś w polu pomiędzy Kolą i Murmańskiem i blaszanymi przystankami, z których służby porządkowe zbierają śmieci łopatami do worków po ziemniakach.

Kola Sankt Petersburg Murmańsk Pietrozawodsk Karelia autostop Rosja

“Jeśli jesteś z Murmańska, to spokojnym letnim porankiem wychodzisz do pracy w koszulce i spodenkach, ale na wszelki wypadek bierzesz ze sobą jeszcze kurtkę”.

Po przyjeździe chodzę po mieście w krótkich spodenkach jest dostatecznie ciepło i słonecznie, ale uczucie chłodu potęguje nieustanny wiatr. Tegoż dnia nie było takich zmian w temperaturze, żebym musiał brać ze sobą coś cieplejszego, na wszelki wypadek, ale na następny dzień już bez długich spodni i kurtki z bluzą się nie obeszło.

Sankt Petersburg Murmańsk autostop Rosja

“Jeśli jesteś z Murmańska, to śnieg w lipcu  nie robi  na tobie żadnego wrażenia”.

Nie jestem z Murmańska więc śnieg padający, co prawda nie w lipcu, ale na początku czerwca (wspomniany następny dzień), przejaśniania plus świecące słońce i wszystko to w ciągu paru godzin na tle wiosenno-kwitnących drzew i krzaków robi na mnie wrażenie. Temperatura powietrza +2,+3 C. Idziemy z Kirillem i jego znajomą na dworzec rzeczny, chcemy przepłynąć na drugi brzeg i zobaczyć miasto z szerszej perspektywy niż ulica. Gdy wsiadamy na mały kuter świeci słońce. Płyniemy około 15 minut. Po dotarciu na miejsce zaczyna padać śnieg. Pada tak obficie, że nawałnice przeczekujemy w porzuconym sklepie napotkanym w drodze do miasteczka. Miasteczko wygląda jak zapomniane przez boga mini blokowisko z kompleksem rakietowym położonym na wzniesieniu skąd rozciąga się niezły widok na Murmańsk. Jest to swego rodzaju muzeum pod gołym niebem gdzie wszystko można dotknąć i w miarę możliwości wdrapać się na rakiety czy haubice. Gdy jesteśmy tam na górze śnieg już się skończył. Wracamy na przystań, idziemy między rwącymi potokami topniejącego śniegu, rzeźbiącymi i wypłukującymi szczeliny w rozlatujących się betonowo piaskowych chodnikach. Gdy dopływamy z powrotem znowu świeci słońce, osuszając błoto i kałuże na chodnikach i ulicach Murmańska.

Kola Sankt Petersburg Murmańsk Karelia autostop Rosja

“Jeśli jesteś z Murmańska, to opowieści Petersburżan o białych nocach wywołują na twojej twarzy lekki uśmiech”.

Stojąc na balkonie u Kirilla i patrząc o pierwszej w nocy na zachód słońca doskonale rozumiem sens tego zdania.

2 Responses to Murmańsk . Jeśli jesteś z Murmańska, to…

  1. W Irlandii, w czerwcu ciemno robi się gdzieś dopiero w okolicach 22:45. I to wydaje mi się jako Polakowi dość dziwne. Nie potrafię sobie za bardzo wyobrazić zachodu słońca o 1 w nocy (?) :-) To o której tam wstaje słońce? Jakieś kompletne zawirowanie czasowe musi być?

    pozdrawiam!

    • admin says:

      :)
      jak byłem na początku czerwca to ono wstawało gdzieś około 4.
      A pomiędzy 1 i 4 była taka szarówka (zmierzcho-świt).
      Uczucie fajne, bo kładziesz się spać i wstajesz po paru godzinach, a słońce jak było tak i jest.
      Pozdrawiam

Leave a Reply

Your email address will not be published.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>