Murmańsk. Ucieczka zza Kręgu Polarnego i “ždresowy kod” w murmańskich stołowkach.
March 5, 2013
PETERSBURG - MURMAłƒSK. STOPEM ZA KRąG POLARNY

Sankt Petersburg Murmańsk Karelia autostop Rosja

Zmywać się z miasta czy nie?

Taki tytuł nosi debata, która odbywa się  w miejskim domu kultury w czasie festiwalu młodzieży w Murmańsku. Głównymi jej bohaterami są: miejscowy znany blogger (zwolennik opuszczenia miasta) i znany dziennikarz miejscowej telewizji (przeciwnik emigracji z Murmańska). Każda ze stron przedstawia swój punkt widzenia oraz prezentuje odpowiednio minusy i plusy życia za Kręgiem Polarnym. Pytania i opinie padają zarówno od słuchaczy będących tam na miejscu jak i od internautów – debata jest transmitowana w sieci. Blogger i jego zwolennicy mówią o zacofaniu miasta o konkretnym braku wykorzystywania położenia geograficznego (bliskie sąsiedztwo z Norwegią i Finlandią), o niskim, prowincjonalnym poziomie kształcenia, o ciężkim, przede wszystkim, dla dzieci okresie 45 – ciu dni całkowitych ciemności panujących zimą (noce polarne), co za tym idzie sytuacji stresowych i nieodpowiednim poziomie życia oraz o przypadkach popularnych na całą Rosję prezenterów telewizyjnych, którzy zostając w Murmańsku nigdy by nie wyszli “na ludzi” i nie osiągnęli by takiego statusu jaki mają dzisiaj. Dziennikarz kontruje powołując się na liczne przykłady tych, którzy wyjechali do Moskwy i Petersburga (przede wszystkim do tego drugiego – leży bliżej) i albo żyją tam tak samo jak w Murmańsku, albo wrócili, bo nie poradzili sobie w dużym mieście. Dziennikarz jako osoba znająca miasto od podszewki mówi o wielu inwestycjach w mieście, które pomagają ulepszyć byt, sam ma już rodzinę, stałą pracę więc jego pozycją w stosunku do młodych, których, w zasadzie, nic tutaj nie trzyma  jest zrozumiała. Najbardziej jednak zapada mi w pamięci jego wypowiedź o tym, że Murmańsk to jest jednak ich dom i są rzeczy, które nierozerwalnie kojarzą się z miastem. I nie należy o tym zapominać. Wg. Dziennikarza wyrazem dużego znaczenia i pozycji miasta jakie wryło się w świadomość “emigrantów” jest, uwaga, kiełbasa! Kiełbasa jest symbolem czegoś dobrego i jakościowego co łączy ich z rodzinnym miastem. Swoją wypowiedź kończy słowami: “Zawsze jak jadę do Petersburga czy Moskwy, to znajomi (którzy opuścili Murmańsk z poszukiwaniu lepszego życia) proszą mnie, żebym przywiózł im naszą, murmańską kiełbasę”.

 Sankt Petersburg Murmańsk Krąg Polarny autostop Rosja

Przykro mi, ale w dresach nie wpuszczamy, czyli “Jak cię widzą, tak cię piszą”.

 Chodząc po centrum szukam najbliższego miejsca, gdzie można zjeść obiad. Wchodzę do pierwszego napotkanego pomieszczenia z marmurową radziecką posadzką w środku. Po prawej stronie widzę schody z drewnianymi balustradami obwieszonymi sztucznymi kwiatami. Wchodzę na górę, otwieram drzwi i na recepcji wita mnie kobieta, która na moje pytanie: “Czy można zjeść u państwa  obiad?” odpowiada: “Tak, ale niestety w odzieży sportowej nie wpuszczamy”. Jak się okazuje chcąca być elitarną i modną restauracjo-stołówka ma swoje zasady i stara się wyrobić sobie prestiż wśród mieszkańców orientując się wg. schematu utrwalonego w ich głowach. Dresiarz to potencjalna hołota (gopnik) więc lepiej zamiast takich wpuszczać tych ubranych w dżinsy i buty ze szpicem. Kirill mówi potem do mnie: “To jest taka sieciówka u nas, która w Koli też ma swoją siedzibę. Ja tam nawet nie chodzę, bo wiem, po pierwsze, że przychodzą tam główne Ci, którzy nie potrafią zjeść nie siorbiąc i nie mlaskając jednocześnie paląc w czasie jedzenia, po drugie była tutaj niedawno afera z zatruciem parunastu osób w czasie jakiegoś bankietu, więc nie ma sensu ryzykować”.

Sankt Petersburg Murmańsk Krąg Polarny  autostop Rosja

Leave a Reply

Your email address will not be published.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>