Autostop – pierwsze 1000 km Tynda – Jakuck.
January 6, 2013
JAKUCJA. STOPEM NA BIEGUN ZIMNA

Trasa Lena Jakucja Tynda Jakuck Biegun Zimna autostop Rosja

         Swoją podróż  stopem na Biegun Zimna zacząłem z Tyndy, do której dostałem się jadąc dobę w lokomotywach spalinowych. Pierwsze podejście żeby złapać stopa w kierunku Jakucka zakończyło się niepowodzeniem. 3-godzinne stanie na drodze wylotowej z miasta, na 35-cio stopniowym mrozie, nie przyniosło oczekiwanych rezultatów. Oprócz nieoznakowanych taksówek i samochodów jadących do sąsiedniej wsi nikt się nie zatrzymywał. Następnego dnia rano idę w to samo miejsce i już po kilkunastu minutach siadam do Kamaza, z dużą kabiną z tyłu, w której siedzi jakiś chłopak. Jeszcze dwóch jedzie z przodu z kierowcą, bo tam jest cieplej. Wszyscy są inżynierami z Krasnojarska. Ja jadę w kabinie z tyłu, gdzie trochę śmierdzi benzyną. Ogrzewanie działa z przerwami, ale nie marznę. Po 180 km wysadzają mnie na parkingu, a sami skręcają do Nierungrii, zagłębia węglowego na południu Jakucji. Tam gdzie wysiadłem stoi kilka ciężarówek. Jest – 40 °C, więc długo się nie zastanawiam, podchodzę do każdej i pytam się kierowców czy mogę się z nimi zabrać, ale oni  kręcąc głowami mówią “žnie”. Idę więc do parkingowego baru, żeby się ogrzać. Zamawiam herbatę z cytryną. Dostaję ją w szklance musztardówce. Wystrój baru jest bardzo surowy, radziecki. Siedzę i czekam aż jakaś nowa ciężarówka podjedzie na parking. Po paru minutach , wchodzi gość w wytartych, rozciągniętych na kolanach spodniach dresowych, w butach ze szpicem, w rozpiętej kurtce i zimowej czapce, nałożonej na czubek głowy. Rozgląda się dookoła i pyta sprzedawczynię o ładowarkę. Ona wskazuję na ścianę za ladą, gdzie wisi ich kilka za kratami. Kierowca przez chwilę się w nie wpatruje, po czym zamawia obiad. W tym momencie zwracam się do niego:
Przepraszam, jedzie pan może w kierunku Jakucka?
On: (odwraca się do mnie i z miną typowego cwaniaka, z odchyloną głową i rękami w kieszeni, po chwili zastanowienia odpowiada)  No jadę.
Ja: A można się zabrać z panem chociażby do najbliższego miasta (chodzi o Ałdan – jakieś 300 km dalej)
On: (wtedy przyjął jeszcze bardziej cwaniakowatą pozę i z leniwym uśmiechem, przymykając oczy, odpowiada) NIE – E
Widząc to zachowanie odechciało mi się dalej z nim gadać. Jednak ze względu na sytuację panującą na dworze, tłumię w sobie poczucie godności i ponownie próbuję nawiązać z nim dialog.
Kiedy on bierze swoje jedzenie i siada przy stole, mówię do niego: Smacznego!
On: Dziękuję!
Ja: Ta niebieska ciężarówka która tam stoi (pokazuję palcem przez okno) to pańska?
On:  Nie, moja stoi tam na drodze, biały “˜Amerykanin”™.
Zaczynam opowiadać o swojej podróży i wyciągam polski paszport. Był to moment przełomowy. Fakt że jestem obcokrajowcem wzbudził jego zainteresowanie.
Ja: (wykorzystując sytuację, pytam znowu) To jak? Chociaż do Ałdanu podrzuci mnie pan?
On: (bez entuzjazmu) nooo… do Ałdanu można się zastanowić…
Skończył jeść i powiedział: no to chodź!

Wsiadam z nim do dużej białej amerykańskiej ciężarówki (wspomniany “˜Amerykanin”™) i zaczynam opowiadać o sobie; mówię jak się nazywam, kim jestem, dokąd jadę, czym się zajmuję w życiu itp. Kierowca “Amerykanina” nazywa się Michaił, pochodzi z małego miasteczka na Dalekim Wschodzie.

Trasa Lena Jakucja Tynda Jakuck Biegun Zimna autostop Rosja

Trasa Lena Jakucja Tynda Jakuck Biegun Zimna autostop Rosja

Pierwsze 100 km jedziemy po asfalcie, potem droga zmienia się w zamarzniętą żółto-białą glinę. Wzdłuż drogi widać tylko drzewa przykryte grubą warstwą śniegu. Z czasem krajobraz zmienia się w pagórkowatą pustynię, która w ciągu dnia jest śnieżno biała, a pomarańczowo-fioletowa późnym popołudniem i nocą. Michaił okazuje się całkiem przyjemnym i otwartym człowiekiem. Wrażenie cwaniaka znika wraz z przejechanymi kilometrami. Z każdą godziną darzy mnie coraz większym zaufaniem. Zaczyna opowiadać historie o trasie i różnych przygodach ze swojej zawodowej przeszłości m.in. o łapówkach dla policjantów z drogówki, ściągających “žharacz” za przejazd po drodze, czy handlarzach-złodziejach złota, którzy najpierw sprzedają, a następnie okradają nabywców cennego kruszcu. Potem przechodzi do bardziej osobistych tematów mówi o życiu prywatnym: o trudnym dzieciństwie, braku szacunku i nienawiści do ojca. Opowiada o dwóch nieudanych małżeństwach i chwali się zdjęciami swoich dzieci na telefonie. Mówi mi też o błędach swojej młodości; przyznaje się, że siedział w więzieniu. Jednak na tym jego opowieść się kończy i do oczu napływają mu łzy. Ze względu na szacunek nie pytam o szczegóły…   Michaił włącza nostalgiczną piosenkę http://www.youtube.com/watch?v=SOQZ6Jfg1mo  i ze szklanymi oczami, zaczyna pogwizdywać. Za szybą jest ciemno, widać tylko oświetloną przez nas drogę i białe, okryte śniegowym kożuchem, drzewa.

Wieczorem dojeżdżamy do Ałdanu , (tylko dotąd miałem początkowo z nim dojechać), ale słyszę niespodziewanie: “No dobra, to już dojedziemy do Jakucka”. Noc w kabinie na górnej półce w amerykańskiej ciężarówce, pod względem komfortu przewyższała wszystkie pociągi, jakimi jeździłem do tej pory. Zamiast obiecanych 300 km przejechałem z Michaiłem ponad 800. Zajęło nam to prawie dwie doby. Wieczorem, pod koniec drugiego dnia, dotarliśmy do brzegu rzeki – Leny. Żeby dostać się do Jakucka trzeba było przejechać na drugą stronę po zamarzniętej rzece. Jechaliśmy po niej ponad 20 minut i około północy byliśmy w Jakucku.

Trasa Lena Jakucja Tynda Jakuck Biegun Zimna autostop Rosja

Trasa Lena Jakucja Tynda Jakuck Biegun Zimna autostop Rosja

Trasa Lena Jakucja Tynda Jakuck Biegun Zimna autostop Rosja

Trasa Lena Jakucja Tynda Jakuck Biegun Zimna autostop Rosja

7 Responses to Autostop – pierwsze 1000 km Tynda – Jakuck.

  1. Monika says:

    Z ogromną przyjemnością i zainteresowaniem przeczytałam tę część. Fajnie, że zdecydowałeś się na publikację! Pozdrawiam serdecznie….i zabieram się do dalszej lektury:)

    • admin says:

      Dziękuję:)
      Postaram się regularnie dodawać kolejne opisy z tej i innych moich wypraw po Rosji.
      Również pozdrawiam
      marcin

  2. I. says:

    Piękny opis i miejsca i ludzi. Pozdrawiam

  3. Iwona says:

    Przeczytałam właśnie książkę R. Koperskiego – Przez Syberię na gapę i J.Pałkiewicza – Syberia wyprawa na biegun zimna. Zachwyca mnie ten dziki i nie zmierzony obszar.
    Cieszę się, że mogę czytać Twoja relację i to na bieżąco.
    Marzy mi się podróż w te regiony. Ale czy dziewczyna (kobieta) zajmująca się sztuką jest w stanie doświadczać takich trudów?
    pozdrawiam Iwona

    • admin says:

      Dziękuje :)
      Nie wiem czy zimą byłoby Ci łatwo jechać stopem po Jakucji, ale znam przypadek dziewczyny, która jechała z Moskwy do Magadanu autostopem (latem):)
      Wszystko jest możliwe więc na swoje pytanie musisz sama znalełºć odpowiedłº :)
      Pozdrawiam

  4. Basia says:

    Fantastyczne zdjęcia i ciekawa relacja!!! Jak zresztą WSZYSTKIE pozostałe. Z wielką przyjemnością czytam i oglądam jak wygląda codzienne życie w dalekich krainach. Syberyjska zima robi wrażenie… Czekam na kolejne egzotyczne opowieści. Pozdrawiam serdecznie

Leave a Reply to Iwona Cancel reply

Your email address will not be published.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>